Kamilu, dziękuję Ci za niezliczone wybuchy radości, za zwycięstwo w Zakopanem, które oglądałem na żywo, świętując swoje osiemnaste urodziny, ale przede wszystkim za lekcje pokory i uporu w dążeniu do celu. Trzeba sto razy przegrać, żeby raz wygrać – wierzę, że to zwycięstwo jest Ci jeszcze pisane. Do zobaczenia w Planicy!